Na wstępie sekunda prywaty: się bloga nie pisało, bo się czasu nie miało. Ale zacznę od tego, na czym parę miesięcy temu skończyłem ... Fields of the Nephilim. Lata 80-te stanowiły apogeum strachu przed wojną nuklearną. Arsenały rosły po obu stronach żelaznej kurtyny do momentu, aż ludzkość osiągnęła stadium, w którym ilość istniejących głowic nuklearnych pozwalała na parokrotną zagładę ludzkości...
Dlaczego parokrotną? Otóż, 1/5 arsenału wystarczała do zabicia całej ludzkości... Co się zmieniło ? W sumie niewiele, bo do tej chwili wystarczy parę przycisków, paru paranoicznych debili i stadko posłusznych baranów, żeby spopielić połowę ludzkości w jedno popołudnie. Tylko, że w dzisiejszych czasach to nie jest temat chodliwy w mediach. W latach 80-tych jednak powszechna zagłada była bardzo medialna, w muzyce mieliśmy zespoły, których nazwy odnosiły się do tego tematu (Megadeth, Overkill, Anihilator - poszukajcie w Google etymologii...), w kinach mieliśmy odpowiednie filmy (Threads, The Day After, Terminator, Hardware)... apokalipsa i postapokalipsa była powszechna, dzieci moczyły ze strachu łóżka, rodzice zażywali antydepresanty, a w Anglii dziwni młodzieńcy zakładali
postrzępione kapelusze i obwoływali się XX-wiecznymi kowbojami nuklearnej pustyni. Tak, piszę o Fields Of The Nephilim :)
Teledysk do utworu Pracher Man wyreżyserował Richard Stanley, odpowiedzialny m.in. za genialny film "Mark 13 - Hardware", w którym epizodycznie pojawił się jego przyjaciel, wokalista Fields Of The Nephilim - Carl Mc Coy.
Myślę, że po powyższym wstępie, tekst, ani teledysk nie wymagają komentarza.
Kaznodzieja
On mówi w czasach nieładu
On fałszuje twój punkt widzenia
Ty mówisz o jego objawieniu (duchu)
A on mówi
Usłysz jak się z ciebie śmieje
Skażenie i radioaktywność
Pozwól żeby się rozprzestrzeniło, podczas gdy miasto śpi
Teraz twoja kolej, aby leżeć i być przynętą
Teraz roztapiasz się pośród połaci ognia
A wszyscy moi ludzie mówią
Stop!
Kiedy on mówi
Ponownie rozrywają się blizny
Tysiące palców
Sięga po ciebie
Nie czujemy żadnego skażenia
Nie czujemy żadnego skażenia
Nie czujemy żadnego skażenia
Nie czujemy żadnego skażenia
Och, mów dalej
Jesteś myśliwym, ja jestem wilkiem
Mów dalej
Jestem kaznodzieją a ty głupcem
Skażenie i radioaktywność
Pozwól żeby się rozprzestrzeniło, podczas gdy miasto śpi
Teraz twoja kolej, aby leżeć i być przynętą
Teraz roztapiasz się pośród połaci ognia
Właśnie wtedy moi ludzie mówią
Nie czujemy żadnego skażenia
Promieniowanie, skażenie
Promieniowanie, skażenie
Promieniowanie, skażenie
Promieniowanie
DarcieMordy poprzez tłumaczenie piosenek z języka angielskiego na język polski. Często także inne darcia mordy - najczęściej na tematy muzyczne. Wszystkie tłumaczenia są autorskie i niepowtarzalne, nie można wykorzystywać ich bez zgody autora.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fields of the nephilim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fields of the nephilim. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 września 2011
piątek, 22 kwietnia 2011
The Nefilim - Shine
The Nefilim był efemerycznym projektem lidera Fields Of The Nephilim Carla McCoya, który chciał połączyć gotycką estetykę z ostrym, niemal black metalowym riffowaniem. Płyta "Zoon" ukazała się w roku 1996 i przyniosła znacznie cięższą i ostrzejszą muzykę, niż dokonania Fields of The Nephilim. W kwestii tekstów, znajdziemy typowe dla McCoya odwołania do mitologii i mistycyzmu, czy odmiennych stanów świadomości.
Pod szyldem The Nefilim ukazała się tylko płyta "Zoon", z której utwory zostały włączone do repertuaru koncertowego Fields Of The Nephilim. Utworem, który zdecydowanie wyróżnił się na płycie jest "Shine". Kompozycja długa, o zróżnicowanym tempie, z początku wita lekkością, by po paru minutach uderzyć staccato gitar i podwójnej stopy.
W utworze pojawiają się odwołania do dwóch postaci: Malachiasza, który żył w XI w. i był irlandzkim biskupem-jasnowidzem, oraz Hekate, w mitologii greckiej bogini ciemności, czarów i magii.
Już za dwa tygodnie wybieram się na koncert FOTN do Katowic. Mam nadzieję, że znowu usłyszę "Shine" na żywo.
Lśnij
"Zawsze będziemy razem. Na zawsze."
"Słodkich snów."
Lustro, lustro
Oto jest miejsce
Gdzie miłość jest złamana
Ledwie jestem wolny
Ponieważ pragnę ciebie teraz
Cierpienie - jest tak zimno
Cierpienie - jestem martwy
Lśnij - oświeć mnie - lśnij
Lśnij - przebudż mnie - lśnij
Lśnij - za całe swoje cierpienie - lśnij
Lśnij - Ona jest moja
Moja twarz przyciśnięta do szyby
W tym miejscu zima zdaje się nie przemijać
Lustro, co oni widzą
Cierpienie we mnie
Lśnij - oświeć mnie - lśnij
Lśnij - przebudż mnie - lśnij
Lśnij - za całe swoje cierpienie - lśnij
Lśnij
Malachiasz !
"Lśnij jak odbicie w lustrze, jak blask słońca, coś co schodzi z niebios,
kiedy pozostałości opadają."
Pokłoń się przed Hekate
Człowieku szczęścia
Człowieku wstydu
Ona sięgnie po
Wszystkie wasze serca
A ja wiem, źe w Jej oczach jest prawda
W świecie śmiertelników,
Boją się tego, co Ona przyniesie
W nieznanym świecie
Boją się nicości
A ja się nie boję, ja się nie boję
Sprowadzę ją na dół
Panie, jestem ledwo człowiekiem
Mógłbym Ją teraz unieść
Ale nie zniósłbym Jej straty
Nie boję się
Zamarzam, czekam
Całą zimę, Jej porę roku
Śpiąc, czekam tutaj
Obudzony
Nie mogę dać za wygraną
Zima - zima - zima
Ona znów jest tu
Czy to koniec ?
Tu już nic nie pozostało
Odszedłem na spoczynek
Nie mogę się odwrócić
Nadal Ją trzymam
Zima beze mnie zdaje się taka piękna
Nie bój się zmian jakie przynosi
Nie, ja nie boję się Jej blasku
"Śnię całą noc, całą noc".
Pod szyldem The Nefilim ukazała się tylko płyta "Zoon", z której utwory zostały włączone do repertuaru koncertowego Fields Of The Nephilim. Utworem, który zdecydowanie wyróżnił się na płycie jest "Shine". Kompozycja długa, o zróżnicowanym tempie, z początku wita lekkością, by po paru minutach uderzyć staccato gitar i podwójnej stopy.
W utworze pojawiają się odwołania do dwóch postaci: Malachiasza, który żył w XI w. i był irlandzkim biskupem-jasnowidzem, oraz Hekate, w mitologii greckiej bogini ciemności, czarów i magii.
Już za dwa tygodnie wybieram się na koncert FOTN do Katowic. Mam nadzieję, że znowu usłyszę "Shine" na żywo.
Lśnij
"Zawsze będziemy razem. Na zawsze."
"Słodkich snów."
Lustro, lustro
Oto jest miejsce
Gdzie miłość jest złamana
Ledwie jestem wolny
Ponieważ pragnę ciebie teraz
Cierpienie - jest tak zimno
Cierpienie - jestem martwy
Lśnij - oświeć mnie - lśnij
Lśnij - przebudż mnie - lśnij
Lśnij - za całe swoje cierpienie - lśnij
Lśnij - Ona jest moja
Moja twarz przyciśnięta do szyby
W tym miejscu zima zdaje się nie przemijać
Lustro, co oni widzą
Cierpienie we mnie
Lśnij - oświeć mnie - lśnij
Lśnij - przebudż mnie - lśnij
Lśnij - za całe swoje cierpienie - lśnij
Lśnij
Malachiasz !
"Lśnij jak odbicie w lustrze, jak blask słońca, coś co schodzi z niebios,
kiedy pozostałości opadają."
Pokłoń się przed Hekate
Człowieku szczęścia
Człowieku wstydu
Ona sięgnie po
Wszystkie wasze serca
A ja wiem, źe w Jej oczach jest prawda
W świecie śmiertelników,
Boją się tego, co Ona przyniesie
W nieznanym świecie
Boją się nicości
A ja się nie boję, ja się nie boję
Sprowadzę ją na dół
Panie, jestem ledwo człowiekiem
Mógłbym Ją teraz unieść
Ale nie zniósłbym Jej straty
Nie boję się
Zamarzam, czekam
Całą zimę, Jej porę roku
Śpiąc, czekam tutaj
Obudzony
Nie mogę dać za wygraną
Zima - zima - zima
Ona znów jest tu
Czy to koniec ?
Tu już nic nie pozostało
Odszedłem na spoczynek
Nie mogę się odwrócić
Nadal Ją trzymam
Zima beze mnie zdaje się taka piękna
Nie bój się zmian jakie przynosi
Nie, ja nie boję się Jej blasku
"Śnię całą noc, całą noc".
Subskrybuj:
Posty (Atom)




