Facebook

niedziela, 17 czerwca 2012

Linkin Park - Breaking the habit

Przyznam, że nie jestem i nigdy nie byłem fanem Linkin Park. Cała fala nu metalu i rapcore, która  przetoczyła się na przełomie XX i XXI wieku przez świat pozostaje dla mnie obca i niezrozumiała, podobnie jak popularny ostatnio post metal. Od każdej reguły są jednak wyjątki i czasem zdarza się numer, który wpadnie mi w ucho. Jednym z takich utworów jest "Breaking the Habit", pochodzący z wydanej w 2003 roku drugiej płyty amerykańskiej formacji Linkin Park, zatytułowanej Meteora. 

Polecam też zajebisty teledysk :)




Zrywając z nałogiem

Wspomnienia niszczą jak otwarte rany
Znów zbieram się z rozsypki
Wszyscy zakładacie,
Że jestem bezpieczny w swoim pokoju
Chyba, że spróbuję zacząć od nowa
Nie chce być tym, który zawsze walczy
Ponieważ zdaję sobie sprawę, że jestem zagubiony

Nie wiem, za co warto walczyć
Nie wiem, dlaczego muszę krzyczeć
Nie wiem, czemu jestem podżegaczem
I mówię nie to, co mam na myśli
Nie wiem jak się takim stałem
Wiem, że nie jest dobrze
Więc zrywam z nałogiem
Dziś zrywam z nałogiem

Chwytam swoje lekarstwo
Zamykam szczelnie drzwi
Próbuję złapać oddech
Cierpię jak nigdy przedtem
Znów nie mam żadnych innych opcji
Nie chce być tym, który zawsze walczy
Ponieważ zdaję sobie sprawę, że jestem zagubiony

Wymaluję to na ścianach
Ponieważ to mój błąd
Nigdy więcej nie będę walczył
Tak to się kończy

Nie wiem, za co warto walczyć
Nie wiem, dlaczego muszę krzyczeć
Ale teraz mam trochę jasności,
Żeby pokazać ci, o co mi chodzi
Nie wiem jak się takim stałem
Nigdy nie będzie ze mną dobrze
Zrywam z nałogiem
Dziś zrywam z nałogiem







wtorek, 12 czerwca 2012

Winyl = prawdziwa muzyka

Tym razem z zupełnie innej beczki. chciałem napisać parę słów o urządzeniu, które zapewnia najwierniejszą i najbardziej naturalną reprodukcję dźwięku. Nie, nie jest to Ipod, nie jest to odtwarzacz cd, nie jest to wypasiona karta dźwiękowa... Jest to gramofon. Często jak przedstawiam tą opinię w tzw. "towarzystwie" spotykam się z niezrozumieniem, śmiechem itp. "Jak to ? Starodawne skrzeczące pudełko z talerzem ma brzmieć lepiej niż mój nowy wypasiony telefon z androidem, podłączony pod głośniki od kompa (tudzież Ipod, miniwieża itp)??". Otóż tak ! Oczywiście muszą ku temu spełnione być pewne warunki, musimy posiadać dobry gramofon z dobrą igłą, porządny wzmacniacz z układem przedwzmacniacza gramofonowego  (zwykła miniwieża się nie nada), przydadzą się też dobre kolumny podłogowe. Oczywiście najlepszy nawet sprzęt jest nic nie wart, jeśli nie posiadamy dobrej jakości płyt.

Zakładając, że skompletujemy sprzęt i nabędziemy trochę płyt, oraz duperelek typu płyny czyszczące, szczoteczki do płyt, szczoteczki do igieł itp, możemy delektować się dźwiękiem jakiego nie uzyskamy z żadnego cyfrowego urządzenia. Jeśli jesteś osobą słuchającą muzyki świadomie, po usłyszeniu jak gra winyl będziesz zakochany w jego brzmieniu. Cała magia polega na tym, że ludzie są istotami analogowymi, a nie cyfrowymi, co oznacza, że odbieramy dźwięk jako falę stymulującą nasze błony bębenkowe i kosteczki słuchowe, a nie jako ciąg zer i jedynek dekodowanych przez nasz mózg. Płyta winylowa i gramofon działają na podobnej zasadzie, diamentowa igła odczytuje nierówności w rowku, drgania powstałe w ten sposób przenoszone są na wkładkę magnetyczną, z której sygnał płynie już bezpośrednio do wzmacniacza.

Z nabyciem płyt w zasadzie nie ma problemu, nowości są dostępne w sklepach typu Empik, czy MediaMarkt, czy w sklepach internetowych. Używane płyty najfajniej kupuje się na jarmarkach, są też specjalistyczne komisy, takie jak Muzyczna Piwnica w Gdańsku , czy rewelacyjny Muzant w Warszawie 

O tym jak dobrać sprzęt, jak go ustawić i w jaki sposób dbać o płyty można by napisać parę książek. Ja ze swojej strony polecam rewelacyjne forum http://winyl.net , gdzie można szybko uzyskać fachową poradę.

W tym miejscu należy się jednak parę uwag: 

- Zabawa w winyle nie jest tania. Jeśli chcemy osiągnąć dobrą jakość dźwięku, a nie posiadamy już dobrego amplitunera i kolumn to kompletowanie zestawu zapewniającego satysfakcjonującą jakość dźwięku może trochę kosztować.
- Należy unikać jak ognia gramofonów stojących w supermarketach w cenach 100-200zł. Jedyne co można zrobić takim dźwiękiem to zepsuć sobie słuch i zniszczyć płyty.
- Większość zagranicznych nowości ma obecnie swoje edycje analogowe. Gorsza sytuacja jest z polskimi wydawnictwami, jednak sytuacja ulega powoli poprawie.

Na zakończenie przytoczę cytat z wywiadu z Johnem "Rottenem"  Lydonem, który ukazał się w ostatnim numerze "Polityki": "(...) dobrze wydany winyl to największy dar, jaki artysta może dać swoim fanom ! Muzykę w takiej formie odbierasz na wielu płaszczyznach. Chodzi nie tylko o brzmienie, również o fakturę płyty, okładkę, treści na niej zapisane. Obcowanie z tym wszystkim jest jak japońska ceremonia picia herbaty. Za każdym razem, gdy kupuję winyl, czuję, jakbym posiadł klucz do zagadki wszechświata.".

poniedziałek, 4 czerwca 2012

2WO - Voyeurs - Zapomniane, acz frapujące brakujące ogniwo pomiędzy Judas Priest a Nine Inch Nails...

Aż dziwne, że o projekcie 2wo dowiedziałem się dopiero niedawno. Zupełnie przypadkiem wczytałem się w relację z koncertu Rippera Owensa - byłego wokalisty Judas Priest,gdzie znalazłem cytat następujący: "Krocząc dalej ścieżką eksperymentu, Halford założył z Trentem Reznorem z Nine Inch Nails krótkotrwałe 2wo - panowie wspólnymi siłami zarejestrowali płytkę pod tytułem "Voyeurs", która okazała się komercyjną klapą". Od razu pomyślałem: " Ja pierdziu ! Halford i Reznor ??!!!". Koncepcja połączenia najbardziej true z true metalu z nowoczesnym rockiem industrialnym wydała mi się ryzykowna, co najmniej jak pomysł Metallicy, która nagrała płytę z Lue Reedem. Postanowiłem jednak zaryzykować i zapoznałem się z twórczością 2wo.

Projekt istniał krótko, bodajże w latach 1998-2000, a poza wokalistą Robem Halfordem palce w nim maczał m.in. gitarzysta Marilyn Manson - John 5, wspomniany wcześniej Trent Reznor, oraz producent Skinny Puppy Dave Oglivie. Pomysł był ryzykowny, Rob Halford jako ikona nabitego ćwiekami heavy metalu nie przemawiał raczej do młodego pokolenia słuchaczy, starsi fani Judas Priest z kolei nie mogli przeboleć tego, że na zespołowych zdjęciach 2wo Halford nie musiał pozować już na "metal gods", tylko wyglądał jak normalny podstarzały gej. Nie do przełknięcia była zapewne także nowoczesna stylistyka, brak solówek, oraz wysokich partii wokalnych. Tak, tak, to nie pomyłka na płycie "Voyeurs" Rob Halford nie pieje. Śpiewa po prostu tak normalnie. Samo brzmienie płyty jest dokładnie takie, jak moglibyśmy się spodziewać po produkcji Trenta Reznora. Słychać gdzieś w tle NIN, aczkolwiek jest surowiej i oszczędniej.

Płyta wciąga i podoba mi się bardzo, tym bardziej, że jestem fanem zarówno JP jak i NIN. Szkoda, że takich jak ja było zbyt mało, żeby projekt okazał się sukcesem komercyjnym ... Zapraszam do zapoznania się z moją interpretacją tekstu utworu Water's Leaking, oraz wysłuchania w skupieniu utworu, a potem może całej płyty ....


Woda Cieknie

Woda cieknie
Strumieniem z góry
Cały drżę
Krocząc wśród powodzi

Woda cieknie
Spływa
W moich łzach
Tonę
W swoich lękach
Trzymam głowę w górze
Nie chcę wpaść
Chodzę po wodzie
Będę pływał, inaczej utonę

Tam w dole, gdzie mgliście
Tak jak nigdy dotąd
Tonę







czwartek, 24 maja 2012

Paradise Lost - Tragic Idol


Słowo stało się dźwiękiem i oto kilkanaście dni temu brytyjski Paradise Lost uraczył nas kolejną płytą długogrającą. Krążek Tragic Idol dość szybko zagościł w moim odtwarzaczu. Pierwsze przesłuchanie mnie nie przekonało, miałem wrażenie, że gdzieś już te kawałki słyszałem. Brzmieniowo płyta bardzo podobna do poprzedniego, bardzo dobrego albumu (Faith divides us, death unites us), riffy i melodie także wydają się pełne nawiązań do wcześniejszych dokonań PL (z Draconian Times na czele). Płyta się skończyła i pomyślałem: "ok, brzmi super, 42zł nie poszły w błoto ale za jaja nie ściska i w mordę nie kopie". Minął jednak dzień, przesłuchałem po raz drugi, potem po raz trzeci z kolegą Adamem w samochodzie i jakoś tak z każdym kolejnym przesłuchaniem płyta podobała mi się coraz bardziej. Dziś kolejne dwa odsłuchania, w tym jedno na słuchawkach i mogę powiedzieć jedno: Tragic Idol jest ZAJEBISTYM albumem. Cóż z tego, że nieco wtórnym, po prostu Paradise Lost okres poszukiwania i zagubienia ma dawno za sobą i stał się zespołem dojrzałym. Gra świetną muzykę, rewelacyjnie wyprodukowaną, muzykę w której nie ma miejsca na niepotrzebne, nadprogramowe dźwięki. Widać, w pewnym wieku już się nie eksperymentuje :)



Lirycznie jest równie mrocznie jak sonicznie. Nick Holmes jak zwykle funduje nam podróż w najgłębsze zakątki ludzkiej psychiki. Jako wprowadzenie do płyty wybrałem utwór tytułowy, Tragic Idol:

TEKST ORYGINALNY

Tragiczny Idol

Ziemio pode mną, po prostu uratuj mnie od tego wszystkiego
Ziemio pode mną, weź mnie w objęcia

Ciemna jest dusza, która mnie ratuje, od której ratujesz ty
Z całą twoją wiarą, im więcej my weźmiemy

We śnie na jawie, cały czas tak wątłe słowa
Sen na jawie, cały tak wątły

Ulatnia się, moja plugawa dusza
Ulatnia się, cała kontrola. Tragiczny Idol.

Ciemna jest dusza, ta kruchość i samokontrola
Im więcej weźmiemy, tym bardziej znikasz

We śnie na jawie, cały czas tak wątłe słowa
Sen na jawie, cały tak wątły

Ulatnia się, moja plugawa dusza
Ulatnia się, cała kontrola. Tragiczny Idol.
Dawno temu mnie uratowałeś od tego wszystkiego
Twoja mroczna dusza mnie utuliła
Dała mi rozwiązanie






sobota, 7 kwietnia 2012

The Sisters Of Mercy - Alice

Alicja Lewisa Carolla goniła białego królika. Jak wiadomo zaskutkowało to spektakularnym wpadnięciem w norę i wieloma kolorowymi przygodami.
100 lat później inna Alicja wpadła w inny dół, przygody nie były już tak kolorowe, a zamiast białego królika była garść tabletek.

No cóż, dziewczęta czasem błądzą.


Utwór Alice został nagrany przez The Sisters Of Mercy w roku 1983, otwiera także wydaną w 1992 kompilację pod zaczerpniętym z Leonarda Cohena idealnie pasującym tytułem Some Girls Wander by Mistake.

Alicja

Alicja stoi blisko ściany
Tak, żeby mogła widzieć drzwi
Na wypadek, gdyby śmiejąc się wpełzł ktoś obcy
I podeptał płatki leżące na ziemi

Alicja w imprezowej sukience
Dziękuje ci bardzo
Taka spokojna
Potrzebuje cię tak samo jak swoich prochów
Żebyś powiedział jej, że świat jest czysty
Obiecał definicję
Powiedział jej gdzie spadnie deszcz
Powiedział gdzie świeci słońce
I że wszystko to może być jej
Dziś
Dziś

Podaj kryształ, rozłóż tarota
W iluzji odnajdziesz ukojenie
Najbezpieczniejsza droga, prosta i wąska
Bez zagubienia, bez niespodzianek

Alicja w imprezowej sukience, wygląda świetnie
Dziękuję ci i odwraca się
Potrzebuje cię tak samo jak swoich pigułek
Żebyś powiedział jej, że świat jest OK.
Obiecał definicję
Powiedział jej gdzie spadnie deszcz
Powiedział gdzie świeci słońce
I że wszystko to może być jej
Dziś
Dziś

Alicjo
Nie oddawaj tego




środa, 4 kwietnia 2012

New Order - True Faith


To się porobiło ! New Order zagra na Openerze. Oczywiście New Order bez Petera Hooka, który postanowił parę lat temu stworzyć własny zespół i grać covery Joy Division. Wróciła za to Gillian Gilbert i tym sposobem mamy 3/4 oryginalnego New Order, uzupełnione przez dwóch dodatkowych półanonimowych i pokoleniowo świeższych niż reszta zespołu muzyków, których z nazwiska nikt nie pamięta.


Tak czy inaczej postanowiłem z tej okazji przypomnieć i przetłumaczyć jeden z najsłynniejszych numerów New Order "True Faith". Ongiś był to hit dyskotek, co jak na utwór traktujący o uzależnieniu od narkotyków stanowi nie lada wyczyn.

Prawdziwa Wiara

Czuję się tak nadzwyczajnie
Coś mną owładnęło
Czuję jakbym był w ruchu
Nagłe wrażenie wolności
Nic mnie nie obchodzi, bo mnie tu nie ma
Nie obchodzi mnie, czy będę tu jutro
Po raz kolejny wziąłem za dużo
Tego co cię tyle kosztuje

Myślałem, że ten dzień nigdy nie nadejdzie
Zobaczę światło w cieniu porannego słońca
Moje poranne słońce to narkotyk, który mnie zbliża
Do dzieciństwa które utraciłem, zastąpił je strach
Nie sądziłem, że kiedyś do tego dojdzie
Że moje życie będzie zależało od porannego słońca

Kiedy byłem bardzo małym chłopcem
Rozmawiali ze mną mali chłopcy
Teraz razem dorośliśmy
I oni boją się tego co widzą
Taką cenę płacimy wszyscy
Nasze cenne przeznaczenie unicestwione
Nie powiem ci gdzie zmierzamy
Myślę, że nie można się tego dowiedzieć

Czuję się tak nadzwyczajnie
Coś mną owładnęło
Czuję jakbym był w ruchu
Nagłe wrażenie wolności
Istnieje ryzyko, że zabrnęliśmy zbyt daleko
Zabrałeś mój czas i moje pieniądze
Teraz czuję, że zostawiłeś mnie samego
W świecie, który jest tak wymagający



sobota, 10 marca 2012

Black Sabbath - War Pigs

Najsłynniejszy album kwartetu z Birmingham to bezsprzecznie wydany w 1970 Paranoid. Mało kto wie, że pierwotnie płyta miała nosić tytuł War Pigs. Do zmiany tytułu doszło pod presją wytwórni, dla której był on zbyt kontrowersyjny. Ostatecznie płytę nazwano tak jak nazwano, ale numer War Pigs i tak do dziś pozostaje swoistym hymnem zespołu, utworem po wielokroć przerabianym przez inne kapele, wystarczy tu wspomnieć słynne wykonanie Faith No More, czy wykorzystanie motywu przewodniego przez polski zespół Piersi (z tym, że Kukiz zamiast "Generals gathered in their masses" śpiewa "Rozjebałem się na drzewie"...). War Pigs było wykonywane na każdym koncercie Black Sabbath, tak samo emocjonalnie interpretował ten utwór Ozzy Osbourne, Ronnie James Dio, Tony Martin, a czystym geniuszem w wysokich rejestrach popisywał się Ian Gillan.


War Pigs niesie ze sobą przesłanie bardzo polityczne, stoi jakby w kontraście do ruchu dzieci-kwiatów z lat 60-tych. Podobnych tematów nie poruszały także tworzące równolegle i często porównywane do BS kapele takie jak Deep Purple, czy Led Zeppelin. Jak mówi perkusista Bill Ward: "Jest wiele kapel - The Beatles, The Byrds - mogę wymienić bez zastanowienia około pięćdziesięciu zespołów, które odnosiły się w swojej twórczości do polityki, nie zapominajmy o piosence "Dogs Of War" Pink Floyd, którą uważam za cholernie dobrą. Kiedy jednak wydaliśmy "War Pigs" to było jak cios między oczy, jak naplucie w twarz czy kopniak w jaja".

Przesłanie utworu jest aktualne do dziś. I niestety zawsze będzie ...




















Wojenne Świnie

Generałowie zebrali się razem,
Jak wiedźmy na czarną mszę,
Niecne umysły planują zniszczenie,
Czarownicy dekonstrukcji.
Na polach płoną ciała,
Toczy się wojenna machina.
Śmierć i nienawiść dla ludzkości,
Zatruwa ich wyprane umysły.
O Boże !

Politycy się ukryli,
Oni tylko zaczynają wojny.
Po co mieliby iść i walczyć ?
To jest rola biednych mas.

Czas pokaże, że ich genialne umysły
Rozpoczynały wojny dla własnej rozrywki.
Traktują ludzi jak szachowe pionki,
Poczekajcie, aż nadejdzie ich sądny dzień !

Teraz w ciemnościach ziemia się zatrzymuje,
Machina wojenna nadal się tli.
Wojenne świnie już nie mają swej władzy,
Ręka Boga uderzyła na czas.
Dzień rozliczenia, Bóg już wzywa,
Na kolanach pełzną wojenne świnie,
Błagają o litość za swoje grzechy,
Szatan z uśmiechem rozpościera skrzydła.








sobota, 18 lutego 2012

The Cure - Watching Me Fall

O zespole The Cure nie ma co za dużo pisać. Tym bardziej, że jest grubo po 1 w nocy i literki na ekranie zaczynają trochę skakać. Od danych statystycznych jest wikipedia...



Ani The Cure nie jest jednym z moich ulubionych zespołów, ani płyta Bloodflowers nie należy do kanonu moich dźwiękowych masthewów, ale utwór Watching Me Fall mimo wszystko mnie na swój sposób urzekł... może chodzi o te tokijskie neony ?











Patrzyłem jak upadam
Zdawałoby się, że przez całe lata
Patrzyłem jak maleję
Patrzyłem jak znikam
Wyślizgiwałem się z mojego zwyczajnego świata
Z moich zwyczajnych oczu
Wyślizgiwałem się ze zwyczajnego mnie
Prosto do czyjegoś życia
Do czyjegoś życia …

Na niebie cienki, biały, zimny księżyc w nowiu
Pada śnieg
Rozbłyskują neonami światła Tokio
Migoczą wśród tłumu
Dryfuję od wielu godzin
Jestem zagubiony i zmęczony
Wtem słyszę szept przy moim uchu
Nienasyconą bryzę
„Wejdź ze mną do środka”

Pokój jest mały
Pokój jest jasny
Jej włosy są czarne
Łoże jest szerokie
A noc jest zawsze młoda
Zawsze młoda

Widziałem jak zostałem rozebrany
W lustrze na ścianie
Widziałem jak połyka w całości
Jakbym to nie był ja
Wyciąga swoje ręce
Opadam wraz z nią na kolana
Czuję ssanie wewnątrz
Nienasycone uśmiechy
„Zapomnisz siebie we mnie”

Pokój jest mały
Pokój jest jasny
Jej oczy są czarne
Łoże jest szerokie
A noc jest zawsze młoda
A noc trwa i trwa
A noc nigdy się nie kończy
Wciąż, Wciąż, Wciąż od nowa
A potem znika
Potem znika

Nastał okrutny, zły, zimny nowy dzień
Na zewnątrz nadal pada śnieg
W czerwonym jak krew Tokijskim łożu
Patrzę jak dochodzę do siebie
Ciągnęła go w dół przez długie godziny
Głębiej, niż kiedykolwiek byłem
W czasie, kiedy upadam, w lustrze na ścianie
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę

Patrzyłem jak idę
Przez całe lata
Patrzyłem jak zwalniam
Patrzę jak znikam
I pewnego dnia, dobrze o tym wiem
Już nie powrócę
I zawsze wciąż od nowa
W jego zwykłych oczach
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam



niedziela, 29 stycznia 2012

Type - O - Negative - Anesthesia

Pete Steele (a właściwie Piotr Ratajczyk) niedługo obchodziłby 50-te urodziny. Niestety zamiast tego będziemy obchodzić 2 rocznicę jego śmierci. Przyznam, że cały czas do mnie nie trafia, że potężny facet o mocnym niskim głosie, którego jeszcze nie tak dawno oglądałem na scenie, po prostu odszedł.


Pete Steele zaistniał na scenie w pierwszej połowie lat 80-tych jako frontman trashowego Carnivore. Zespół rozpadł się po nagraniu dwóch płyt, ale zdobył pewną sławę, głównie ze względu na kontrowersyjne i prowokacyjne teksty. Wystarczy przypomnieć, że najbardziej znany utwór grupy ma tytuł "Jesus Hitler".

W roku 1989 Pete założył Type O Negative. Nazwa zespołu pochodzi od grupy krwi 0rh-. TON i sam Pete Stelle od początku posługiwali się specyficznym image. Plotka głosi, że pierwszy kontrakt płytowy z wytwórnią Roadrunner Pete podpisał miksturą własnej krwi i spermy. Na okładce pierwszej płyty natomiast obejrzeć można ekstremalne zbliżenie na ... odbyt wokalisty. Oczywiście okładka została natychmiast zakazana, a zespół zdobył odpowiedni rozgłos. Parę lat później Pete Stelle, będący już wtedy bożyszczem wielu kobiet, wystąpił w erotycznej sesji w magazynie erotycznym Playgirl. Mający ponad 2 metry wzrostu, atletycznie zbudowany brunet z kruczoczarnymi włosami do pasa musiał robić wrażenie.


Teksty Type O Negative były odbiciem osobowości lidera grupy. Czasem ironiczne, często mroczne, zawsze bardzo osobiste. Kiedy Pete kochał, kiedy nienawidził, kiedy pił i ćpał, kiedy rozpadały się jego związki - zawsze o tym śpiewał. Kolejne płyty obrazowały kolejne etapy huśtawki emocjonalnej która nim targała i która w rezultacie go zabiła. Dwie ostanie płyty, jakby zwiastując to co się stało nazywały się "Life is Killing Me" i "Dead Again". Pete był narkomanem i alkoholikiem, cierpiał (według własnych słów) na chorobę afektywną dwubiegunową. Zmarł w kwietniu 2010 na atak serca, po okresie długiej abstynencji od alkoholu i używek.

Utwór Anesthesia pochodzi z wydanej w 2003 płyty "Life is Killing Me".

Anestezja

Jak błysk światła, w nieskończoną noc
Życie jest uwięzione pomiędzy dwoma czarnymi bytami
W momencie, kiedy komuś zaufasz
Rozpoczyna się iluzja
Nie będziesz przygotowany
Na rozpacz, która nadejdzie

Czy ktoś nie powiedział bezlitośnie
Lepiej kochać i przegrać
Ignorancja to szczęście
Wolałbym nie znać twojego pocałunku
Tyle razy się sparzyłem
Nic mnie to nie nauczyło
Pamiętaj, że pożądanie tylko podsyca ogień
Kłamca !

Pomiędzy narodzinami a śmiercią
Żałuję każdego oddechu
Lituję się nad żywymi
Zazdroszczę martwym
Ogłuszony emocjonalnie
Drętwieję w samoobronie
Wolałbym mieć to gdzieś, niż być świadomym
Niż się bać

Nie potrzebuję miłości

Czy tysiąc łez warte jest jednego uśmiechu?
Czy gdy dajesz cal, one biorą milę ?
Tęskniąc za przeszłością drżę o przyszłość
Jeśli nie jesteś używany, jesteś przegranym

Świat wychwala porażki za życia i za śmierci,
Narzucona pustka, zły urok czyśćca
Uciekać i ukrywać się to tchórzliwy zabieg
Opcje wyczerpane, pozostaje znieczulenie
Znieczulenie

Nic nie czuję,
Nie potrzebuję niczego,
Nie potrzebuję miłości.



poniedziałek, 2 stycznia 2012

Paradise Lost - Shadowkings

"(...)To wąż piekielny; on to był, którego
Podstęp zrodzony z zawiści i zemsty
Oszukał matkę ludzi, gdyż go pycha
Z Niebios strąciła, a wraz z nim zastępy
Jego aniołów zbuntowanych, z których
Pomocą pragnął wzbić się w wielkiej chwale
Ponad równymi sobie i uwierzył,
Że Najwyższemu dorówna, gdy zechce
Opór Mu stawić;(...)"
- John Milton, Raj utracony, 1667




Zespół Paradise Lost zawdzięcza swoją nazwę poematowi Johna Miltona pod tym samym tytułem, który opowiadał o buncie aniołów pod wodzą Lucyfera. Klimat poematu musiał udzielić się brytyjskim muzykom, którzy od pierwszej płyty poświęcili się kreowaniu mrocznych dźwięków okraszonych mocnymi tekstami. W miarę upływu czasu mrok zmieniał jednak odcień i ewoluował od doom metalu, przez metal gotycki, nawiązania do rocka gotyckiego, fascynację dźwiękami elektronicznymi do obecnej postaci, którą sami muzycy określają mianem dark rock. Mimo zmian stylu muzycznego Paradise Lost zawsze zachowywał wysoki poziom wydawanych płyt i potrafił przyciągnąć niebanalnymi melodiami.

Utwór "Shadowkings" znalazł się na wydanej w roku 1995 płycie "Draconian Times", uznawanej przez wielu za najlepszą w dyskografii zespołu. Płyta stanowi pośrednie ogniwo pomiędzy wczesnymi, ostrzejszymi dziełami zespołu, a albumami które zwiastowały zmianę stylu na bardziej "przystępny" dla ogółu słuchaczy.
"Shadowkings" bardzo dobrze oddaje klimat zarówno muzyki jak i tekstów Paradise Lost, mam nadzieję, że zachęci paru ignorantów, którzy do tej pory jej nie znali.

Królowie Cienia

Spiralny ruch, największa tajemnica
Czy się objawicie … czy pokażecie, kim jesteście?
To prawda, że nieprawdziwe podejrzenia rozprzestrzeniają się jak choroba
Skąd wiesz, czy to rzeczywiste?

Głosy pojawiają się w mojej głowie
Chcą mnie uwolnić
Prowadzą mnie naprzód przed świtem
Uczą mnie, co jest dobre a co złe

Podsycając szaleństwo zapraszają nieczystość
Nie wiem… nie wiem, kim jestem!
Oślepiła mnie bezlitosna histeria, która nieustannie mnie prowokuje
Jestem sam, kompletnie sam, to nie może być prawda

Głosy akceptują, ja nie mogę się do tego odnieść
One potrzebują się bawić
Prowadzą mnie naprzód przed świtem
Uczą mnie, co jest dobre a co złe

Głosy akceptują, rozpoczyna się pogoń
Paliwo dla królów cienia
Prowadzą mnie naprzód przed świtem
Uczą mnie, co jest dobre a co złe