Ok, czas wrócić do podstawowej treści bloga, czyli liryki i muzyki :)
Zespół Kyuss powstał w roku 1987 w Kalifornii i stał się jednym z najsłynniejszych przedstawicieli stoner rocka, tudzież jego kalifornijskiej odmiany, znanej jako desert rock. Zespół istniał do roku 1995 i zostawił po sobie 4 albumy. Utwór "Demon Cleaner" pochodzi z trzeciej płyty zespołu - "Welcome to Sky Valley".
TEKST ORYGINALNY
Sprzątacz Demonów
Mam w sobie demony
Muszę je wszystkie wymieść
Czuję gniew demonów
Muszę je z siebie zmyć
Yeah
Od wewnątrz zobaczysz mnie lepiej
Pajęczyny po drodze
Magiczny sprzątacz
Oświeci mnie swym uśmiechem
Jestem sprzątaczem demonów, ratuję sytuację
Łapię te nieistotne, te ważne pozostają
Jest jedno, co powinieneś wiedzieć
Szarlatani z przedstawienia
Spróbują nabrać cię na normalne leczenie
Nie słuchaj tego co mówią
Ucisz ich, niech odejdą
Jestem sprzątaczem demonów
Ratuję szaleńców
Krwawię wolnością
Stoję tu nago mówiąc, że
Jestem jedynym wyjściem
DarcieMordy poprzez tłumaczenie piosenek z języka angielskiego na język polski. Często także inne darcia mordy - najczęściej na tematy muzyczne. Wszystkie tłumaczenia są autorskie i niepowtarzalne, nie można wykorzystywać ich bez zgody autora.
niedziela, 16 września 2012
sobota, 15 września 2012
Hipster ze Słupska
Poznałem wczoraj hipstera ze Słupska. Biedak przyjeżdża imprezować do Trójmiasta, bo jak wyznał boi się, że w jedynej knajpie w Słupsku która jest w miarę fajna dostanie wpierdol.
Smutne, ale przynajmniej dowiedziałem się, że w Słupsku w fajnej knajpie biją hipsterów. Jednak są jeszcze dobrzy ludzie w tym kraju ;)
Poniżej stosowna oprawa graficzna, prezentująca rozmowę hipsterów, psioczących na obsadę Ołpenera.
Smutne, ale przynajmniej dowiedziałem się, że w Słupsku w fajnej knajpie biją hipsterów. Jednak są jeszcze dobrzy ludzie w tym kraju ;)
Poniżej stosowna oprawa graficzna, prezentująca rozmowę hipsterów, psioczących na obsadę Ołpenera.
niedziela, 17 czerwca 2012
Linkin Park - Breaking the habit
Przyznam, że nie jestem i nigdy nie byłem fanem Linkin Park. Cała fala nu metalu i rapcore, która przetoczyła się na przełomie XX i XXI wieku przez świat pozostaje dla mnie obca i niezrozumiała, podobnie jak popularny ostatnio post metal. Od każdej reguły są jednak wyjątki i czasem zdarza się numer, który wpadnie mi w ucho. Jednym z takich utworów jest "Breaking the Habit", pochodzący z wydanej w 2003 roku drugiej płyty amerykańskiej formacji Linkin Park, zatytułowanej Meteora.
Polecam też zajebisty teledysk :)
Polecam też zajebisty teledysk :)
Zrywając z nałogiem
Wspomnienia niszczą jak otwarte rany
Znów zbieram się z rozsypki
Wszyscy zakładacie,
Że jestem bezpieczny w swoim pokoju
Chyba, że spróbuję zacząć od nowa
Nie chce być tym, który zawsze walczy
Ponieważ zdaję sobie sprawę, że jestem zagubiony
Nie wiem, za co warto walczyć
Nie wiem, dlaczego muszę krzyczeć
Nie wiem, czemu jestem podżegaczem
I mówię nie to, co mam na myśli
Nie wiem jak się takim stałem
Wiem, że nie jest dobrze
Więc zrywam z nałogiem
Dziś zrywam z nałogiem
Chwytam swoje lekarstwo
Zamykam szczelnie drzwi
Próbuję złapać oddech
Cierpię jak nigdy przedtem
Znów nie mam żadnych innych opcji
Nie chce być tym, który zawsze walczy
Ponieważ zdaję sobie sprawę, że jestem zagubiony
Wymaluję to na ścianach
Ponieważ to mój błąd
Nigdy więcej nie będę walczył
Tak to się kończy
Nie wiem, za co warto walczyć
Nie wiem, dlaczego muszę krzyczeć
Ale teraz mam trochę jasności,
Żeby pokazać ci, o co mi chodzi
Nie wiem jak się takim stałem
Nigdy nie będzie ze mną dobrze
Zrywam z nałogiem
Dziś zrywam z nałogiem
wtorek, 12 czerwca 2012
Winyl = prawdziwa muzyka
Tym razem z zupełnie innej beczki. chciałem napisać parę słów o urządzeniu, które zapewnia najwierniejszą i najbardziej naturalną reprodukcję dźwięku. Nie, nie jest to Ipod, nie jest to odtwarzacz cd, nie jest to wypasiona karta dźwiękowa... Jest to gramofon. Często jak przedstawiam tą opinię w tzw. "towarzystwie" spotykam się z niezrozumieniem, śmiechem itp. "Jak to ? Starodawne skrzeczące pudełko z talerzem ma brzmieć lepiej niż mój nowy wypasiony telefon z androidem, podłączony pod głośniki od kompa (tudzież Ipod, miniwieża itp)??". Otóż tak ! Oczywiście muszą ku temu spełnione być pewne warunki, musimy posiadać dobry gramofon z dobrą igłą, porządny wzmacniacz z układem przedwzmacniacza gramofonowego (zwykła miniwieża się nie nada), przydadzą się też dobre kolumny podłogowe. Oczywiście najlepszy nawet sprzęt jest nic nie wart, jeśli nie posiadamy dobrej jakości płyt.
Zakładając, że skompletujemy sprzęt i nabędziemy trochę płyt, oraz duperelek typu płyny czyszczące, szczoteczki do płyt, szczoteczki do igieł itp, możemy delektować się dźwiękiem jakiego nie uzyskamy z żadnego cyfrowego urządzenia. Jeśli jesteś osobą słuchającą muzyki świadomie, po usłyszeniu jak gra winyl będziesz zakochany w jego brzmieniu. Cała magia polega na tym, że ludzie są istotami analogowymi, a nie cyfrowymi, co oznacza, że odbieramy dźwięk jako falę stymulującą nasze błony bębenkowe i kosteczki słuchowe, a nie jako ciąg zer i jedynek dekodowanych przez nasz mózg. Płyta winylowa i gramofon działają na podobnej zasadzie, diamentowa igła odczytuje nierówności w rowku, drgania powstałe w ten sposób przenoszone są na wkładkę magnetyczną, z której sygnał płynie już bezpośrednio do wzmacniacza.
Z nabyciem płyt w zasadzie nie ma problemu, nowości są dostępne w sklepach typu Empik, czy MediaMarkt, czy w sklepach internetowych. Używane płyty najfajniej kupuje się na jarmarkach, są też specjalistyczne komisy, takie jak Muzyczna Piwnica w Gdańsku , czy rewelacyjny Muzant w Warszawie
O tym jak dobrać sprzęt, jak go ustawić i w jaki sposób dbać o płyty można by napisać parę książek. Ja ze swojej strony polecam rewelacyjne forum http://winyl.net , gdzie można szybko uzyskać fachową poradę.
W tym miejscu należy się jednak parę uwag:
- Zabawa w winyle nie jest tania. Jeśli chcemy osiągnąć dobrą jakość dźwięku, a nie posiadamy już dobrego amplitunera i kolumn to kompletowanie zestawu zapewniającego satysfakcjonującą jakość dźwięku może trochę kosztować.
- Należy unikać jak ognia gramofonów stojących w supermarketach w cenach 100-200zł. Jedyne co można zrobić takim dźwiękiem to zepsuć sobie słuch i zniszczyć płyty.
- Większość zagranicznych nowości ma obecnie swoje edycje analogowe. Gorsza sytuacja jest z polskimi wydawnictwami, jednak sytuacja ulega powoli poprawie.
Na zakończenie przytoczę cytat z wywiadu z Johnem "Rottenem" Lydonem, który ukazał się w ostatnim numerze "Polityki": "(...) dobrze wydany winyl to największy dar, jaki artysta może dać swoim fanom ! Muzykę w takiej formie odbierasz na wielu płaszczyznach. Chodzi nie tylko o brzmienie, również o fakturę płyty, okładkę, treści na niej zapisane. Obcowanie z tym wszystkim jest jak japońska ceremonia picia herbaty. Za każdym razem, gdy kupuję winyl, czuję, jakbym posiadł klucz do zagadki wszechświata.".
poniedziałek, 4 czerwca 2012
2WO - Voyeurs - Zapomniane, acz frapujące brakujące ogniwo pomiędzy Judas Priest a Nine Inch Nails...
Aż dziwne, że o projekcie 2wo dowiedziałem się dopiero niedawno. Zupełnie przypadkiem wczytałem się w relację z koncertu Rippera Owensa - byłego wokalisty Judas Priest,gdzie znalazłem cytat następujący: "Krocząc dalej ścieżką eksperymentu, Halford założył z Trentem Reznorem z Nine Inch Nails krótkotrwałe 2wo - panowie wspólnymi siłami zarejestrowali płytkę pod tytułem "Voyeurs", która okazała się komercyjną klapą". Od razu pomyślałem: " Ja pierdziu ! Halford i Reznor ??!!!". Koncepcja połączenia najbardziej true z true metalu z nowoczesnym rockiem industrialnym wydała mi się ryzykowna, co najmniej jak pomysł Metallicy, która nagrała płytę z Lue Reedem. Postanowiłem jednak zaryzykować i zapoznałem się z twórczością 2wo.
Projekt istniał krótko, bodajże w latach 1998-2000, a poza wokalistą Robem Halfordem palce w nim maczał m.in. gitarzysta Marilyn Manson - John 5, wspomniany wcześniej Trent Reznor, oraz producent Skinny Puppy Dave Oglivie. Pomysł był ryzykowny, Rob Halford jako ikona nabitego ćwiekami heavy metalu nie przemawiał raczej do młodego pokolenia słuchaczy, starsi fani Judas Priest z kolei nie mogli przeboleć tego, że na zespołowych zdjęciach 2wo Halford nie musiał pozować już na "metal gods", tylko wyglądał jak normalny podstarzały gej. Nie do przełknięcia była zapewne także nowoczesna stylistyka, brak solówek, oraz wysokich partii wokalnych. Tak, tak, to nie pomyłka na płycie "Voyeurs" Rob Halford nie pieje. Śpiewa po prostu tak normalnie. Samo brzmienie płyty jest dokładnie takie, jak moglibyśmy się spodziewać po produkcji Trenta Reznora. Słychać gdzieś w tle NIN, aczkolwiek jest surowiej i oszczędniej.
Płyta wciąga i podoba mi się bardzo, tym bardziej, że jestem fanem zarówno JP jak i NIN. Szkoda, że takich jak ja było zbyt mało, żeby projekt okazał się sukcesem komercyjnym ... Zapraszam do zapoznania się z moją interpretacją tekstu utworu Water's Leaking, oraz wysłuchania w skupieniu utworu, a potem może całej płyty ....
Aż dziwne, że o projekcie 2wo dowiedziałem się dopiero niedawno. Zupełnie przypadkiem wczytałem się w relację z koncertu Rippera Owensa - byłego wokalisty Judas Priest,gdzie znalazłem cytat następujący: "Krocząc dalej ścieżką eksperymentu, Halford założył z Trentem Reznorem z Nine Inch Nails krótkotrwałe 2wo - panowie wspólnymi siłami zarejestrowali płytkę pod tytułem "Voyeurs", która okazała się komercyjną klapą". Od razu pomyślałem: " Ja pierdziu ! Halford i Reznor ??!!!". Koncepcja połączenia najbardziej true z true metalu z nowoczesnym rockiem industrialnym wydała mi się ryzykowna, co najmniej jak pomysł Metallicy, która nagrała płytę z Lue Reedem. Postanowiłem jednak zaryzykować i zapoznałem się z twórczością 2wo.
Projekt istniał krótko, bodajże w latach 1998-2000, a poza wokalistą Robem Halfordem palce w nim maczał m.in. gitarzysta Marilyn Manson - John 5, wspomniany wcześniej Trent Reznor, oraz producent Skinny Puppy Dave Oglivie. Pomysł był ryzykowny, Rob Halford jako ikona nabitego ćwiekami heavy metalu nie przemawiał raczej do młodego pokolenia słuchaczy, starsi fani Judas Priest z kolei nie mogli przeboleć tego, że na zespołowych zdjęciach 2wo Halford nie musiał pozować już na "metal gods", tylko wyglądał jak normalny podstarzały gej. Nie do przełknięcia była zapewne także nowoczesna stylistyka, brak solówek, oraz wysokich partii wokalnych. Tak, tak, to nie pomyłka na płycie "Voyeurs" Rob Halford nie pieje. Śpiewa po prostu tak normalnie. Samo brzmienie płyty jest dokładnie takie, jak moglibyśmy się spodziewać po produkcji Trenta Reznora. Słychać gdzieś w tle NIN, aczkolwiek jest surowiej i oszczędniej.
Płyta wciąga i podoba mi się bardzo, tym bardziej, że jestem fanem zarówno JP jak i NIN. Szkoda, że takich jak ja było zbyt mało, żeby projekt okazał się sukcesem komercyjnym ... Zapraszam do zapoznania się z moją interpretacją tekstu utworu Water's Leaking, oraz wysłuchania w skupieniu utworu, a potem może całej płyty ....
Woda Cieknie
Woda cieknie
Strumieniem z góry
Cały drżę
Krocząc wśród powodzi
Woda cieknie
Spływa
W moich łzach
Tonę
W swoich lękach
Trzymam głowę w górze
Nie chcę wpaść
Chodzę po wodzie
Będę pływał, inaczej utonę
Tam w dole, gdzie mgliście
Tak jak nigdy dotąd
Tonę
czwartek, 24 maja 2012
Paradise Lost - Tragic Idol
Słowo stało się dźwiękiem i oto kilkanaście dni temu brytyjski Paradise Lost uraczył nas kolejną płytą długogrającą. Krążek Tragic Idol dość szybko zagościł w moim odtwarzaczu. Pierwsze przesłuchanie mnie nie przekonało, miałem wrażenie, że gdzieś już te kawałki słyszałem. Brzmieniowo płyta bardzo podobna do poprzedniego, bardzo dobrego albumu (Faith divides us, death unites us), riffy i melodie także wydają się pełne nawiązań do wcześniejszych dokonań PL (z Draconian Times na czele). Płyta się skończyła i pomyślałem: "ok, brzmi super, 42zł nie poszły w błoto ale za jaja nie ściska i w mordę nie kopie". Minął jednak dzień, przesłuchałem po raz drugi, potem po raz trzeci z kolegą Adamem w samochodzie i jakoś tak z każdym kolejnym przesłuchaniem płyta podobała mi się coraz bardziej. Dziś kolejne dwa odsłuchania, w tym jedno na słuchawkach i mogę powiedzieć jedno: Tragic Idol jest ZAJEBISTYM albumem. Cóż z tego, że nieco wtórnym, po prostu Paradise Lost okres poszukiwania i zagubienia ma dawno za sobą i stał się zespołem dojrzałym. Gra świetną muzykę, rewelacyjnie wyprodukowaną, muzykę w której nie ma miejsca na niepotrzebne, nadprogramowe dźwięki. Widać, w pewnym wieku już się nie eksperymentuje :)
Lirycznie jest równie mrocznie jak sonicznie. Nick Holmes jak zwykle funduje nam podróż w najgłębsze zakątki ludzkiej psychiki. Jako wprowadzenie do płyty wybrałem utwór tytułowy, Tragic Idol:
TEKST ORYGINALNY
Tragiczny Idol
Ziemio pode mną, po prostu uratuj mnie od tego wszystkiego
Ziemio pode mną, weź mnie w objęcia
Ciemna jest dusza, która mnie ratuje, od której ratujesz ty
Z całą twoją wiarą, im więcej my weźmiemy
We śnie na jawie, cały czas tak wątłe słowa
Sen na jawie, cały tak wątły
Ulatnia się, moja plugawa dusza
Ulatnia się, cała kontrola. Tragiczny Idol.
Ciemna jest dusza, ta kruchość i samokontrola
Im więcej weźmiemy, tym bardziej znikasz
We śnie na jawie, cały czas tak wątłe słowa
Sen na jawie, cały tak wątły
Ulatnia się, moja plugawa dusza
Ulatnia się, cała kontrola. Tragiczny Idol.
Dawno temu mnie uratowałeś od tego wszystkiego
Twoja mroczna dusza mnie utuliła
Dała mi rozwiązanie
sobota, 7 kwietnia 2012
The Sisters Of Mercy - Alice
Alicja Lewisa Carolla goniła białego królika. Jak wiadomo zaskutkowało to spektakularnym wpadnięciem w norę i wieloma kolorowymi przygodami.
100 lat później inna Alicja wpadła w inny dół, przygody nie były już tak kolorowe, a zamiast białego królika była garść tabletek.
No cóż, dziewczęta czasem błądzą.
Utwór Alice został nagrany przez The Sisters Of Mercy w roku 1983, otwiera także wydaną w 1992 kompilację pod zaczerpniętym z Leonarda Cohena idealnie pasującym tytułem Some Girls Wander by Mistake.
Alicja
Alicja stoi blisko ściany
Tak, żeby mogła widzieć drzwi
Na wypadek, gdyby śmiejąc się wpełzł ktoś obcy
I podeptał płatki leżące na ziemi
Alicja w imprezowej sukience
Dziękuje ci bardzo
Taka spokojna
Potrzebuje cię tak samo jak swoich prochów
Żebyś powiedział jej, że świat jest czysty
Obiecał definicję
Powiedział jej gdzie spadnie deszcz
Powiedział gdzie świeci słońce
I że wszystko to może być jej
Dziś
Dziś
Podaj kryształ, rozłóż tarota
W iluzji odnajdziesz ukojenie
Najbezpieczniejsza droga, prosta i wąska
Bez zagubienia, bez niespodzianek
Alicja w imprezowej sukience, wygląda świetnie
Dziękuję ci i odwraca się
Potrzebuje cię tak samo jak swoich pigułek
Żebyś powiedział jej, że świat jest OK.
Obiecał definicję
Powiedział jej gdzie spadnie deszcz
Powiedział gdzie świeci słońce
I że wszystko to może być jej
Dziś
Dziś
Alicjo
Nie oddawaj tego
100 lat później inna Alicja wpadła w inny dół, przygody nie były już tak kolorowe, a zamiast białego królika była garść tabletek.
No cóż, dziewczęta czasem błądzą.
Utwór Alice został nagrany przez The Sisters Of Mercy w roku 1983, otwiera także wydaną w 1992 kompilację pod zaczerpniętym z Leonarda Cohena idealnie pasującym tytułem Some Girls Wander by Mistake.
Alicja
Alicja stoi blisko ściany
Tak, żeby mogła widzieć drzwi
Na wypadek, gdyby śmiejąc się wpełzł ktoś obcy
I podeptał płatki leżące na ziemi
Alicja w imprezowej sukience
Dziękuje ci bardzo
Taka spokojna
Potrzebuje cię tak samo jak swoich prochów
Żebyś powiedział jej, że świat jest czysty
Obiecał definicję
Powiedział jej gdzie spadnie deszcz
Powiedział gdzie świeci słońce
I że wszystko to może być jej
Dziś
Dziś
Podaj kryształ, rozłóż tarota
W iluzji odnajdziesz ukojenie
Najbezpieczniejsza droga, prosta i wąska
Bez zagubienia, bez niespodzianek
Alicja w imprezowej sukience, wygląda świetnie
Dziękuję ci i odwraca się
Potrzebuje cię tak samo jak swoich pigułek
Żebyś powiedział jej, że świat jest OK.
Obiecał definicję
Powiedział jej gdzie spadnie deszcz
Powiedział gdzie świeci słońce
I że wszystko to może być jej
Dziś
Dziś
Alicjo
Nie oddawaj tego
środa, 4 kwietnia 2012
New Order - True Faith
To się porobiło ! New Order zagra na Openerze. Oczywiście New Order bez Petera Hooka, który postanowił parę lat temu stworzyć własny zespół i grać covery Joy Division. Wróciła za to Gillian Gilbert i tym sposobem mamy 3/4 oryginalnego New Order, uzupełnione przez dwóch dodatkowych półanonimowych i pokoleniowo świeższych niż reszta zespołu muzyków, których z nazwiska nikt nie pamięta.
Tak czy inaczej postanowiłem z tej okazji przypomnieć i przetłumaczyć jeden z najsłynniejszych numerów New Order "True Faith". Ongiś był to hit dyskotek, co jak na utwór traktujący o uzależnieniu od narkotyków stanowi nie lada wyczyn.
Prawdziwa Wiara
Czuję się tak nadzwyczajnie
Coś mną owładnęło
Czuję jakbym był w ruchu
Nagłe wrażenie wolności
Nic mnie nie obchodzi, bo mnie tu nie ma
Nie obchodzi mnie, czy będę tu jutro
Po raz kolejny wziąłem za dużo
Tego co cię tyle kosztuje
Myślałem, że ten dzień nigdy nie nadejdzie
Zobaczę światło w cieniu porannego słońca
Moje poranne słońce to narkotyk, który mnie zbliża
Do dzieciństwa które utraciłem, zastąpił je strach
Nie sądziłem, że kiedyś do tego dojdzie
Że moje życie będzie zależało od porannego słońca
Kiedy byłem bardzo małym chłopcem
Rozmawiali ze mną mali chłopcy
Teraz razem dorośliśmy
I oni boją się tego co widzą
Taką cenę płacimy wszyscy
Nasze cenne przeznaczenie unicestwione
Nie powiem ci gdzie zmierzamy
Myślę, że nie można się tego dowiedzieć
Czuję się tak nadzwyczajnie
Coś mną owładnęło
Czuję jakbym był w ruchu
Nagłe wrażenie wolności
Istnieje ryzyko, że zabrnęliśmy zbyt daleko
Zabrałeś mój czas i moje pieniądze
Teraz czuję, że zostawiłeś mnie samego
W świecie, który jest tak wymagający
sobota, 10 marca 2012
Black Sabbath - War Pigs
Najsłynniejszy album kwartetu z Birmingham to bezsprzecznie wydany w 1970 Paranoid. Mało kto wie, że pierwotnie płyta miała nosić tytuł War Pigs. Do zmiany tytułu doszło pod presją wytwórni, dla której był on zbyt kontrowersyjny. Ostatecznie płytę nazwano tak jak nazwano, ale numer War Pigs i tak do dziś pozostaje swoistym hymnem zespołu, utworem po wielokroć przerabianym przez inne kapele, wystarczy tu wspomnieć słynne wykonanie Faith No More, czy wykorzystanie motywu przewodniego przez polski zespół Piersi (z tym, że Kukiz zamiast "Generals gathered in their masses" śpiewa "Rozjebałem się na drzewie"...). War Pigs było wykonywane na każdym koncercie Black Sabbath, tak samo emocjonalnie interpretował ten utwór Ozzy Osbourne, Ronnie James Dio, Tony Martin, a czystym geniuszem w wysokich rejestrach popisywał się Ian Gillan.
War Pigs niesie ze sobą przesłanie bardzo polityczne, stoi jakby w kontraście do ruchu dzieci-kwiatów z lat 60-tych. Podobnych tematów nie poruszały także tworzące równolegle i często porównywane do BS kapele takie jak Deep Purple, czy Led Zeppelin. Jak mówi perkusista Bill Ward: "Jest wiele kapel - The Beatles, The Byrds - mogę wymienić bez zastanowienia około pięćdziesięciu zespołów, które odnosiły się w swojej twórczości do polityki, nie zapominajmy o piosence "Dogs Of War" Pink Floyd, którą uważam za cholernie dobrą. Kiedy jednak wydaliśmy "War Pigs" to było jak cios między oczy, jak naplucie w twarz czy kopniak w jaja".
Przesłanie utworu jest aktualne do dziś. I niestety zawsze będzie ...
Wojenne Świnie
Generałowie zebrali się razem,
Jak wiedźmy na czarną mszę,
Niecne umysły planują zniszczenie,
Czarownicy dekonstrukcji.
Na polach płoną ciała,
Toczy się wojenna machina.
Śmierć i nienawiść dla ludzkości,
Zatruwa ich wyprane umysły.
O Boże !
Politycy się ukryli,
Oni tylko zaczynają wojny.
Po co mieliby iść i walczyć ?
To jest rola biednych mas.
Czas pokaże, że ich genialne umysły
Rozpoczynały wojny dla własnej rozrywki.
Traktują ludzi jak szachowe pionki,
Poczekajcie, aż nadejdzie ich sądny dzień !
Teraz w ciemnościach ziemia się zatrzymuje,
Machina wojenna nadal się tli.
Wojenne świnie już nie mają swej władzy,
Ręka Boga uderzyła na czas.
Dzień rozliczenia, Bóg już wzywa,
Na kolanach pełzną wojenne świnie,
Błagają o litość za swoje grzechy,
Szatan z uśmiechem rozpościera skrzydła.
War Pigs niesie ze sobą przesłanie bardzo polityczne, stoi jakby w kontraście do ruchu dzieci-kwiatów z lat 60-tych. Podobnych tematów nie poruszały także tworzące równolegle i często porównywane do BS kapele takie jak Deep Purple, czy Led Zeppelin. Jak mówi perkusista Bill Ward: "Jest wiele kapel - The Beatles, The Byrds - mogę wymienić bez zastanowienia około pięćdziesięciu zespołów, które odnosiły się w swojej twórczości do polityki, nie zapominajmy o piosence "Dogs Of War" Pink Floyd, którą uważam za cholernie dobrą. Kiedy jednak wydaliśmy "War Pigs" to było jak cios między oczy, jak naplucie w twarz czy kopniak w jaja".
Przesłanie utworu jest aktualne do dziś. I niestety zawsze będzie ...
Wojenne Świnie
Generałowie zebrali się razem,
Jak wiedźmy na czarną mszę,
Niecne umysły planują zniszczenie,
Czarownicy dekonstrukcji.
Na polach płoną ciała,
Toczy się wojenna machina.
Śmierć i nienawiść dla ludzkości,
Zatruwa ich wyprane umysły.
O Boże !
Politycy się ukryli,
Oni tylko zaczynają wojny.
Po co mieliby iść i walczyć ?
To jest rola biednych mas.
Czas pokaże, że ich genialne umysły
Rozpoczynały wojny dla własnej rozrywki.
Traktują ludzi jak szachowe pionki,
Poczekajcie, aż nadejdzie ich sądny dzień !
Teraz w ciemnościach ziemia się zatrzymuje,
Machina wojenna nadal się tli.
Wojenne świnie już nie mają swej władzy,
Ręka Boga uderzyła na czas.
Dzień rozliczenia, Bóg już wzywa,
Na kolanach pełzną wojenne świnie,
Błagają o litość za swoje grzechy,
Szatan z uśmiechem rozpościera skrzydła.
sobota, 18 lutego 2012
The Cure - Watching Me Fall
O zespole The Cure nie ma co za dużo pisać. Tym bardziej, że jest grubo po 1 w nocy i literki na ekranie zaczynają trochę skakać. Od danych statystycznych jest wikipedia...
Ani The Cure nie jest jednym z moich ulubionych zespołów, ani płyta Bloodflowers nie należy do kanonu moich dźwiękowych masthewów, ale utwór Watching Me Fall mimo wszystko mnie na swój sposób urzekł... może chodzi o te tokijskie neony ?
Patrzyłem jak upadam
Zdawałoby się, że przez całe lata
Patrzyłem jak maleję
Patrzyłem jak znikam
Wyślizgiwałem się z mojego zwyczajnego świata
Z moich zwyczajnych oczu
Wyślizgiwałem się ze zwyczajnego mnie
Prosto do czyjegoś życia
Do czyjegoś życia …
Na niebie cienki, biały, zimny księżyc w nowiu
Pada śnieg
Rozbłyskują neonami światła Tokio
Migoczą wśród tłumu
Dryfuję od wielu godzin
Jestem zagubiony i zmęczony
Wtem słyszę szept przy moim uchu
Nienasyconą bryzę
„Wejdź ze mną do środka”
Pokój jest mały
Pokój jest jasny
Jej włosy są czarne
Łoże jest szerokie
A noc jest zawsze młoda
Zawsze młoda
Widziałem jak zostałem rozebrany
W lustrze na ścianie
Widziałem jak połyka w całości
Jakbym to nie był ja
Wyciąga swoje ręce
Opadam wraz z nią na kolana
Czuję ssanie wewnątrz
Nienasycone uśmiechy
„Zapomnisz siebie we mnie”
Pokój jest mały
Pokój jest jasny
Jej oczy są czarne
Łoże jest szerokie
A noc jest zawsze młoda
A noc trwa i trwa
A noc nigdy się nie kończy
Wciąż, Wciąż, Wciąż od nowa
A potem znika
Potem znika
Nastał okrutny, zły, zimny nowy dzień
Na zewnątrz nadal pada śnieg
W czerwonym jak krew Tokijskim łożu
Patrzę jak dochodzę do siebie
Ciągnęła go w dół przez długie godziny
Głębiej, niż kiedykolwiek byłem
W czasie, kiedy upadam, w lustrze na ścianie
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę
Patrzyłem jak idę
Przez całe lata
Patrzyłem jak zwalniam
Patrzę jak znikam
I pewnego dnia, dobrze o tym wiem
Już nie powrócę
I zawsze wciąż od nowa
W jego zwykłych oczach
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam
Ani The Cure nie jest jednym z moich ulubionych zespołów, ani płyta Bloodflowers nie należy do kanonu moich dźwiękowych masthewów, ale utwór Watching Me Fall mimo wszystko mnie na swój sposób urzekł... może chodzi o te tokijskie neony ?
Patrzyłem jak upadam
Zdawałoby się, że przez całe lata
Patrzyłem jak maleję
Patrzyłem jak znikam
Wyślizgiwałem się z mojego zwyczajnego świata
Z moich zwyczajnych oczu
Wyślizgiwałem się ze zwyczajnego mnie
Prosto do czyjegoś życia
Do czyjegoś życia …
Na niebie cienki, biały, zimny księżyc w nowiu
Pada śnieg
Rozbłyskują neonami światła Tokio
Migoczą wśród tłumu
Dryfuję od wielu godzin
Jestem zagubiony i zmęczony
Wtem słyszę szept przy moim uchu
Nienasyconą bryzę
„Wejdź ze mną do środka”
Pokój jest mały
Pokój jest jasny
Jej włosy są czarne
Łoże jest szerokie
A noc jest zawsze młoda
Zawsze młoda
Widziałem jak zostałem rozebrany
W lustrze na ścianie
Widziałem jak połyka w całości
Jakbym to nie był ja
Wyciąga swoje ręce
Opadam wraz z nią na kolana
Czuję ssanie wewnątrz
Nienasycone uśmiechy
„Zapomnisz siebie we mnie”
Pokój jest mały
Pokój jest jasny
Jej oczy są czarne
Łoże jest szerokie
A noc jest zawsze młoda
A noc trwa i trwa
A noc nigdy się nie kończy
Wciąż, Wciąż, Wciąż od nowa
A potem znika
Potem znika
Nastał okrutny, zły, zimny nowy dzień
Na zewnątrz nadal pada śnieg
W czerwonym jak krew Tokijskim łożu
Patrzę jak dochodzę do siebie
Ciągnęła go w dół przez długie godziny
Głębiej, niż kiedykolwiek byłem
W czasie, kiedy upadam, w lustrze na ścianie
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę
Patrzę jak krzyczę
Patrzyłem jak idę
Przez całe lata
Patrzyłem jak zwalniam
Patrzę jak znikam
I pewnego dnia, dobrze o tym wiem
Już nie powrócę
I zawsze wciąż od nowa
W jego zwykłych oczach
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam
Widzę jak upadam
Subskrybuj:
Posty (Atom)















